Koniec epickiej trylogii Liu Cixin

Już za mną zwieńczenie megaepickiej opowieści o starciu cywilizacji w wymiarze międzygalaktycznym. I gdybym miał się wypowiadać o narracji, sposobie prowadzenia bohaterów, spójności historii, czy budowaniu napięcia, pozostawiłbym naprawdę niewiele suchych nitek na tym dziele Liu Cixin. Oczywiście, że w całej trylogii są fragmenty udane i dopracowane pod względem fabularnym, ale ogólnie opowieść prowadzona jest tak nierówno, że giną one [...]

Jak długo jeszcze?

Dziś przyszły z Chin zakupione w sklepie internetowym nożyki do mojej golarki Phillipsa. Kosztowały majątek. Początkowo miałem ich w ogóle nie kupować i wyrzucić golarkę Philipsa na śmietnik, bo muszę Wam powiedzieć, że takie same nożyki znalazłem wcześniej  w realnym świecie, w markecie za miastem, w cenie dwukrotnie wyższej niż w końcu wydałem sklepie internetowym. Gdyby więc nie trafiła mi [...]

Niemcy przestały być fajne

Niemcy przestały być fajne. Po prostu przestały być fajne i już. W Niemczech, które oglądam z autostrady panuje bałagan i brud. Straszą niezadbane toalety na parkingach przydrożnych, jazdę dezorganizują wieczne korki, a fotoradary są przykrym dopełnieniem tego nie ciekawego krajobrazu. Niemcy przestały być fajne i już.

Każdy swoją prędkość ma, każdy ma swój rytm

Nie bądź zawalidrogą. Kłodą, trudnością, kulą u nogi. Jak zwał - tak zwał.    Jeśli jedziesz autostradą, szybkim pasem, a ktoś za tobą mruga światłami, byś go puścił - puść go bez wahania. Może masz i rację, być może to tylko idiota, który nie respektuje żadnych zasad, albo samobójca, który ma gdzieś życie.    A być może jednak ten człowiek wie [...]

Lekka krytyka koślawych podziałów

Hasła, wszędzie hasła. W telewizji rozśmieszyła mnie (a potem zastanowiła) kolejna, pozorna alternatywa, przed którą widzów stawiają dziennikarze - Czy wolałbyś by twoje dziecko było idealne, czy szczęśliwe? - zapytał pan dziennikarz Rezolutny... Myślę, że każdemu wyzwolonemu, świadomemu i zaznajomionemu z potęga indywidualizmu rodzicowi wyda się, że odpowiedź 'szczęśliwe'jest tą właściwą. Ale czy to prawda? A jak myślisz? Oczywiście, że nie! [...]

Liu Cixin: Problem trzech ciał

Pół roku zbierałem się, by sięgnąć po tę książkę. I wciąż zniechęcała mnie krzykliwa reklama. Co z tego bowiem, że sięgnął po nią Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki?... No, ale w końcu zostałem przekonany przez życzliwe grono przyjaciół i... Dziwna sprawa. Literacko - żenada. Powiem uczciwie. Dialogi drewniane, nierówne tempo akcji, dramaturgia trzeszczy a postaci są momentalnie bardziej papierowe, niż strony [...]

Świat jest zbyt piękny, by powstał przypadkiem

Krok do przodu, krok w stronę Nieba. Zatrzymać się czy iść? Panuje takie modne przekonanie, że Bóg, Niebo, Raj, Aniołowie i wszystko co egzystuje ponad naszą świadomością to relikt przeszłości, zabobon i krzywdę rodzajowi ludzkiemu niosący mrok wieków średnich. Po prostu jeden wielki Brak. Po cóż więc matematycy, fizycy, biolodzy i chemicy trudzą się na granicy szaleństwa odkrywając Porządek tam, [...]

Bernard Minier – Bielszy odcień śmierci

Ciekawa historia i świetny klimat. Jeśli ktoś polubił swego czasu np. prowincjonalność Twin Peaks, to raczej nie będzie zawiedziony. Nie ma tu zbytniej wulgarności i niepotrzebnego epatowania sadystycznymi opisami powstałymi w gołębiej, pisarskiej wyobraźni. Jest to jednak dzieło francuskie, więc na jakieś poważne zaskoczenia uważny czytelnik nie ma co liczyć. Trzeba też uczciwie wytknąć kilka kiepskich zagrywek, które jednak nie odbierają [...]

Richard Shirreff 2017: Wojna z Rosją

Intrygujący tytuł i aktualne sprawy. Przeszkadza nieco łopatologiczna propaganda, której celem jest przekonanie czytelnika do potrzeby inwestowania w wojsko i w żołnierzy. Podobnie przeszkadza uproszczony rys psychologiczny Rosjan i brak umiejętności budowania należytego napięcia w kulminacyjnych momentach. Szału nie robi, ale wstydu też nie ma.

Jesień sobie chyba już poszła

[one_full last="yes" spacing="yes" center_content="no" hide_on_mobile="no" background_color="" background_image="" background_repeat="no-repeat" background_position="left top" hover_type="none" link="" border_position="all" border_size="0px" border_color="" border_style="" padding="" margin_top="" margin_bottom="" animation_type="" animation_direction="" animation_speed="0.1" animation_offset="" class="" id=""]We wtorek wieczorem pierwszy raz zmarzłem tej zimy. Tak, bo to już zima, chyba. Przyszła i zaczęła wprowadzać swoje mroźne porządki. Całe szczęście, że zdążyłem zmienić opony w aucie. Mała rzecz, a nie tylko cieszy, a i [...]