Koniec epickiej trylogii Liu Cixin

Już za mną zwieńczenie megaepickiej opowieści o starciu cywilizacji w wymiarze międzygalaktycznym. I gdybym miał się wypowiadać o narracji, sposobie prowadzenia bohaterów, spójności historii, czy budowaniu napięcia, pozostawiłbym naprawdę niewiele suchych nitek na tym dziele Liu Cixin. Oczywiście, że w całej trylogii są fragmenty udane i dopracowane pod względem fabularnym, ale ogólnie opowieść prowadzona jest tak nierówno, że giną one [...]

Nieoswojone

W naszej kulturze tylko jeden Człowiek był na tyle mega, że pokonał Śmierć.    Ale i tak zrobił to jakby w barażach, a poza tym na tyle dawno, że wielu współczesnych nie potrafi tego ogarnąć i traktuje jak jakąś bajkę. Do tego Człowiek ów był jednocześnie synem samego Boga, więc też miał nieco łatwiej, niż my, zwyczajni.   Myślę o [...]

Jesień sobie chyba już poszła

[one_full last="yes" spacing="yes" center_content="no" hide_on_mobile="no" background_color="" background_image="" background_repeat="no-repeat" background_position="left top" hover_type="none" link="" border_position="all" border_size="0px" border_color="" border_style="" padding="" margin_top="" margin_bottom="" animation_type="" animation_direction="" animation_speed="0.1" animation_offset="" class="" id=""]We wtorek wieczorem pierwszy raz zmarzłem tej zimy. Tak, bo to już zima, chyba. Przyszła i zaczęła wprowadzać swoje mroźne porządki. Całe szczęście, że zdążyłem zmienić opony w aucie. Mała rzecz, a nie tylko cieszy, a i [...]